niedziela, 8 listopada 2015

Denko - październik



Pamiętacie jeszcze post o porządkowaniu mieszkania? Otóż po ogarnięciu mojego otoczenia okazało się, że uzbierało mi się kilka kosmetyków, które dobiły dna. A więc dziś dla Was denko z października. Znajdzie się coś z pielęgnacji i coś z produktów do makijażu. Jeśli chcesz wiedzieć więcej, zostań ze mną jeszcze przez chwilę.


W pielęgnacji włosów i ciała znalazło się najwięcej produktów.


Żel pod prysznic - Johnson and Johnson Be Fresh&Retreat.
Jest całkiem ok ale dla mnie nic nadzwyczajnego. Nie zauważyłam żadnych szczególnych
właściwości pielęgnacyjnych. Dobrze oczyszcza i fajnie się pieni, zapach: ananas i aromat z
lili. Żel ma galaretowatą konsystencje i jak dla mnie nie jest zbyt wydajny. Raczej nie zagości
u mnie ponownie.

Żel pod prysznic - Natura Siberica Vitamins for skins.
Zdecydowanie lepszy od poprzednika. Piękny zapach i fajny skład. Żel zwiera aromat jagód z nutą
syberyjskich ziół. Pielęgnuje naszą skórę a zapach wprowadza w dobry nastrój.
Aktywne składniki: Arktyczna moroszka, jeżyna leśna, olej dzikiego winogrona, biały len,
aksamit amurski, berberys syberyjski, amarantowy olej, gołubika. Na pewno do niego jeszcze
wrócę.


Organiczny szampon do suchych włosów Love2Mix.
Uwielbiam ten szampon. Jest jednym z tych kosmetyków do których zawsze wracam. Świetny
skład, zapach i właściwości pielęgnacyjne. Pisałam o nim osobny post, możesz przeczytać więcej

Szampon do włosów blond Timotei Golden Highlights.
Produkt miał nadawać włosom złociste refleksy. Ja nie zauważyłam takiego efektu. Był to
dla mnie raczej zamiennik mojego ulubionego szamponu, raz na jakiś czas dla lepszego
oczyszczenia skóry głowy. Szampon nie zawiera parabenów.


Odżywka nawilżająca i nadająca włosom objętość Natura Siberica.
Świetny kosmetyk dla suchych włosów z przyjemnym naturalnym składem o pięknym
ziołowo - różanym zapachu. O odżywce pisałam TUTAJ.

Drożdżowa maska Babuszki Agafii pobudzająca wzrost włosów.
Do tej maseczki wróciłam po jakimś czasie. Chciałam dokończyć opakowanie. Po ponownym
użyciu przypomniałam sobie za co tak uwielbiałam ten produkt. Świetny skład, piękny
ciasteczkowy zapach a włosy po niej są cudownie miękkie i odżywione. Chyba będę musiała
skusić się na nią jeszcze raz ;)


Suchy szampon Batiste XXL Volume
Szampon odświeża i  dodaje objętości włosom. Z tego co wiem jest z dodatkiem lakieru.
U mnie sprawdził się fajnie, ale stosując go uważałabym z ilością bo można zrobić sobie hełm na
głowie ;) Myślę, że ze względu na tworzący się biały osad, lepiej sprawdzi się na blond włosach
niż u posiadaczek ciemnej czupryny. Dla mnie największym minusem tego szamponu jest fakt, że
włosy po jego użyciu są nieprzyjemne w dotyku. Mimo to, myślę, że kupię go ponownie.


W produktach do makijażu znajdą się tylko dwa kosmetyki.


Wodoodporny Tusz do rzęs Gosh
Tusz spisał się całkiem dobrze. Całkowicie wodoodporny, nie skleja rzęs i łatwo go zmyć
zwykłym płynem micelarnym. Przyjemny w użytkowaniu, ale jeśli chodzi o moje rzęsy nie
jest to efekt, którego szukam. Może kiedyś jeszcze się na niego skuszę, ale na razie poszukuje
czegoś co maksymalnie pogrubi i wydłuży moje rzęsiska a ten tusz niestety tego nie zrobił.

Podkład Mac Studio Sculpt
Zdecydowanie mój ulubiony podkład. Sprawdził się u mnie idealnie. Skierowany jest do cery
suchej. Już niedługo na blogu recenzja tego produktu więc nie będę na razie rozpisywać się na
jego temat ;)


Ostatnio wykończyłam również krem do twarzy z kolagenem firmy ZA.
Myślałam, że zrobię o nim osobną recenzję ale tak naprawdę nie ma o czym pisać. Nie zauważyłam żadnych efektów stosowania tego kremu, przyznam że miałam spore oczekiwania. Produkt całkiem nieźle nawilżał i na tym koniec. Dużo lepiej sprawdził mi się krem z firmy Ziaja i właśnie o nim napiszę osobny post. Czasami tańszy produkt sprawdza się dużo lepiej niż drogi kosmetyk.



To by było na tyle :) Dajcie znać czy używałyście któregoś z wyżej wymienionych kosmetyków i jak się sprawdziły u Was.



Pozdrawiam


18 komentarzy:

  1. Te szampony Timotei bardzo ładnie pachną no i mają fajne składy. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, pachnie przyjemnie i jako zamiennik mojego ulubieńca spisał się całkiem fajnie ;)

      Usuń
  2. Czasami tańsze naprawdę jest lepsze :) Czekam na recenzję podkładu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Recenzja powinna pojawić się w ciągu najbliższego tygodnia :)

      Usuń
  3. Maskę drożdżową też lubię, ale u mnie jest w użyciu bez przerwy ;) za to tej wersji Batiste nie znoszę :/ okropnie skleja moje włosy i oblepia tak, że nie jestem w stanie go wyczesać :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Suchego szamponu Batiste XXL używałam w niewielkich ilościach tak aby dodać moim włosom trochę objętości i w tej roli sprawdził się całkiem fajnie, ale na pewno wypróbuje też kilka innych wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałam o firmie ZA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem jest azjatycki, zakupiony na stronie azjatyckibazar i choć ogólnie jest tam naprawdę dużo ciekawych kosmetyków, ten akurat nie przypadł mi do gustu ;)

      Usuń
  6. Ten szampon ziołowo-różany muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne miałaś na myśli odżywkę o tym właśnie zapachu ;) polecam, jedna z moich ulubionych :)

      Usuń
  7. Good post! I like your blog, I'm as follower ,i hope you follow me back, happy day!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks. I'm glad you like it. I also added to followers ;)

      Usuń
  8. Batista mam zawsze na czarną godzinę w łazience haha nieraz ratuje jakieś wyjście:) Bardzo lubię ich suche szampony:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zdarza się, że nie mam czasu i muszę się ratować suchym szamponem ;) a akurat szampony Batiste, jak dla mnie, to chyba najlepsze tego typu produkty :)

      Usuń
  9. Mam aktualnie drożdżową maskę "Babuszki Afagi". Kupiłam ją pod naporem wielu pochlebnych opinii. Jej największy minus to fakt, że jest rzadka i szybko się zużywa. Szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wydajnością tej maski rzeczywiście nie jest najlepiej, ale myślę rekompensuje to jej fajne działanie ;)

      Usuń
  10. Ciągle zapominam kupić sobie taki suchy szampon. A przydał by się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W awaryjnych sytuacjach naprawdę się przydaje ;)

      Usuń