niedziela, 25 października 2015

Porządki czas zacząć!

Hej

Nadmiar obowiązków spowodował, że nie było mnie z Wami jakiś czas. Codziennie w głowie pisałam jakiś post na bloga, niestety fizycznie było to nie do wykonania. Powoli poukładałam swoje sprawy, ogarnęłam otaczający mnie chaos i jeśli tylko czas pozwoli będę z Wami już regularnie. A skoro mowa o chaosie...
Wiem, że jeszcze sporo czasu do świąt, ale postanowiłam zadbać o moje otoczenie i zrobić porządki właśnie z myślą o świętach. Jestem osobą która uwielbia mieć wszystko poukładane, przejrzyste, nie lubię gromadzenia rzeczy, więc co jakiś czas robię czystkę w mojej graciarni.


Jakiś miesiąc temu doprowadziłam do porządku moją szafę. Podzieliłam ubrania na trzy części. Pierwsza z nich to były rzeczy które lubię, noszę i pasują do reszty mojej garderoby, druga cześć składała się z ubrań w dobrym stanie, ale takich które noszę bardzo rzadko i zupełnie niepotrzebnie zajmują miejsce w szafie. Nie chcąc ich wyrzucać podałam je dalej do przebrania rodzince a resztę wrzuciłam do kontenerów na ubrania, może ktoś jeszcze z nich skorzysta. Trzecia sterta ubrań - no może nie sterta, bo akurat tych rzeczy było najmniej- wylądowała w koszu na śmieci. Były to tylko i wyłącznie te ubrania, które nie nadawały się kompletnie do niczego.
Idąc za ciosem, kilka dni temu wygospodarowałam popołudnie na uporządkowanie całej reszty moich "zbiorów". Zajęłam się kosmetykami i innymi przedmiotami, które teoretycznie są mi potrzebne. Nie teraz, ale kiedyś na pewno się przydadzą. Każdy z nas tak mówi, ale to "kiedyś" nigdy nie nadchodzi ;) Zgarnęłam wszystkie rzeczy na środek pokoju. Opróżniłam szuflady, pudła, pudełka, pudełeczka i rozpoczęłam walkę z samą sobą o więcej przestrzeni. Start był całkiem dobry. Trochę pogubiłam się gdzieś w połowie. Wiecie jak to jest, w głowie pojawiają się myśli: to mi się jeszcze może przydać, to tego natomiast mam sentyment... Do dalszej czystki zachęcił mnie mój mąż. Zirytowała go moja ślamazarność i bez skrupułów wyrzucał wszystko jak leci. Poszłam w jego ślady i tym sposobem nagromadziliśmy trzy torby bibelotów, za którymi z pewnością nie będę tęsknić.


Cały ten proces wymagał sporo czasu i samozaparcia, ale naprawdę warto! Uwielbiam to uczucie kiedy wszystko jest na swoim miejscu, na półkach nie przewalają się niepotrzebne szpargały i ta duma(!) że wytrwałam w postanowieniu, która będzie mi towarzyszyć przez najbliższych kilka dni albo do momentu kiedy znów zapanuje chaos i wszystko stanie na głowie. Dla mnie takie generalne porządki to nie tylko oczyszczenie przestrzeni wokół mnie. Dzięki temu procesowi (jakkolwiek to zabrzmi) czuję się lżej, w mojej głowie nastaje harmonia a myśli nie krążą wokół tych spraw, które są mało istotne pośród codziennych obowiązków. Czuję spokój i z przyjemnością patrzę na moje dzieło :) Sytuacja ta uczy mnie również, żeby rozsądniej podchodzić do zakupów. Od tej pory zastanowię się milion razy będąc na zakupach, zanim wrzucę do koszyka wiatraczek na baterie, który de facto nic a nic nie chłodzi.


Napisanie tego posta sprawiło mi ogromną przyjemność i cieszę się, że wracam do żywych. Chcę poświęcić więcej czasu na bloga, daje mi dużo radości. W końcu nie samą pracą człowiek żyje ;) To jest moje miejsce, mój kącik. Mimo tego, że pisząc, jestem zamknięta w czterech ścianach, to bardziej otwieram się na ludzi.

A jak to jest z Wami? Chomikujecie czy wyrzucacie? ;)



Pozdrawiam



8 komentarzy:

  1. Też muszę zrobić porządki zdecydowanie! :D Super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto pomęczyć się dłuższą chwilę, satysfakcja gwarantowana ;)

      Usuń
  2. Taaak, ja też to zrobię.... w końcu... kiedyś... :) mam takie jedno miejsce które się prosi baaardzo ale boję się za to zabrać :) ale jak już to zrobię to będę z siebie mega dumna!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że są takie miejsca w które aż strach zajrzeć :P Liczę na to, że zmotywowałam Cię na tyle że wkrótce się za to zabierzesz. Uczucie dumy po wykonanej misji bezcenne :)

      Usuń
  3. Też muszę wyrzucić co nieco, a już na pewno zrobić porządek z ubraniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że właśnie od ubrań warto zacząć ;)

      Usuń
  4. Szafę ogarnełam, teraz mam w planie walkę z chomiczyzmem :)

    OdpowiedzUsuń